News » OZE uratują Polskę przed blackoutem

OZE uratują Polskę przed blackoutem

18 Kwi 2011 Możliwość komentowania OZE uratują Polskę przed blackoutem została wyłączona Share 'OZE uratują Polskę przed blackoutem' on Facebook Share 'OZE uratują Polskę przed blackoutem' on Email Share 'OZE uratują Polskę przed blackoutem' on Print Friendly

„OZE uratują Polskę przed blackoutem”. Taką tezę postawili 14 kwietnia 2011 r. uczestnicy forum „Odnawialne źródła energii elementem innowacyjnej gospodarki” zorganizowanego przez Pracodawców Rzeczypospolitej Polskiej.

Prof. Żmijewski z Politechniki Warszawskiej zwrócił uwagę, że jedyną realną szansą na poprawę bezpieczeństwa energetycznego Polski w szybkim czasie, jest inwestowanie w odnawialne źródła energii. „Są absolutnie nieklimatyczne przesłanki, które mówią, że nie mamy innego wyjścia. Poziom dekapitalizacji infrastruktury w Polsce jest absolutnie dramatyczny. Dekapitalizacja elektrowni przekroczyła 73% i dzisiaj nasze bezpieczeństwo opiera się na elektrowniach zbudowanych w latach 70. przez Bieruta i Gomułkę”. Gdyby wyłączyć te elektrownie, to Polska miałaby poważny problem, ponieważ – zdaniem profesora – w rezerwie stoi złom. Rozwiązaniem jest natychmiastowa poprawa efektywności energetycznej, gdyż efektywność jest najtańszym i najbardziej efektywnym paliwem. – Niestety Minister Finansów RP Jacek Rostowski stwierdził, że sektor finansów publicznych nie może oszczędzać energii, bo go na to nie stać – to jest wyjątkowość na skalę światową – powiedział profesor. Drugim niezbędnym działaniem wskazanym przez prof. Żmijewskiego jest budowanie tego, co da się zbudować szybko, czyli różnego typu źródła rozproszone. Mimo wszystkich problemów, które istnieją w Polsce, energetykę odnawialną buduje się u nas szybciej, niż cokolwiek innego.

Większość uczestników Forum dawało wyraz swojej niewierze w to, że do 2020 r. zostanie w Polsce wybudowana elektrownia atomowa. Wśród nich był m.in. prezes zarządu Polskiej Izby Biomasy, Ryszard Gajewski który powiedział, że w tym czasie głównymi źródłami energii odnawialnych w Polsce będą biomasa i biogaz. Największe problemy związane z rozwojem tego segmentu to – jak twierdzi Gajewski – przede wszystkim brak programów wspierających, złe prawo, które powoduje, że budowa instalacji biogazowej trwa u nas nawet 3-4 lata oraz fakt, że obecne regulacje wspierają dużych, zawodowych producentów energii. Zdaniem Gajewskiego biomasa i biogaz mają szansę rozwoju jako małoskalowe źródła rozproszone, jednak wymaga to edukacji społeczeństwa oraz potencjalnych producentów biomasy. Gajewski dodał, że niezbędne jest stworzenie systemu, który pozwoli na funkcjonowanie dedykowanych wieloletnich plantacji zielonej masy z gwarancjami jej odbioru i ceny.

Swojej pozycji bronił Andrzej Chwas, dyrektor Departamentu Energetyki Jądrowej w Ministerstwie Gospodarki. Zgodnie z planem jeszcze w pierwszej połowie 2011 r. powinny być gotowe ramy prawne dla inwestycji, a w drugiej połowie roku będą odbywać się konsultacje społeczne. Harmonogram prac ministerstwa zakłada wybór lokalizacji pierwszej polskiej elektrowni atomowej do 2013 r. Andrzej Chwas wskazał jednakże, że energetyka jądrowa ma stanowić uzupełnienie dla innych działań związanych z zagwarantowaniem bezpieczeństwa energetycznego kraju. Norbert Sadek, wiceprezes zarządu PGE Energia Odnawialna dodał: zdecydowanie wolę mieć elektrownię jądrową w Polsce, gdzie technologia będzie sprawdzona i bezpieczna, niż parę kilometrów za polską granicą, gdzie np. Rosjanie w bardzo krótkim czasie – w przypadku blackoutu – są w stanie uporać się z budową takiej elektrowni.

Jacek Podlewski, p.o. prezesa zarządu PGE Energia Odnawialna jest przekonany, że relatywnie najłatwiejszą i najszybszą drogą w Polsce do pozyskania dużych mocy ze źródeł odnawialnych jest inwestowanie w rozwój farm wiatrowych. PGE planuje do 2015 r. uruchomienie instalacji o mocy do 1000 MW z energii wiatru, a dodatkowo myśli nad realizacją programów typu offshore, pozwalających na pozyskiwanie energii z farm morskich. – W Polsce to drugie rozwiązanie jest obecnie niemożliwe do realizacji, ponieważ nie istnieją u nas podstawy prawne. Nie można planować harmonogramu działań, ponieważ nie ma bazy do dyskusji na ten temat. Realnie sądzimy, że pierwsze wiatraki na polskim morzu mogą stanąć w 2018 r. lub później – mówił Podlewski.

Jacek Bożek, prezes i założyciel Klubu Gaja wskazywał na potrzebę poważnego traktowania obywateli i prowadzenia z nimi dialogu oraz podejmowania próby znalezienia wspólnych rozwiązań w przypadkach konfliktów. A – jak wskazał – takie lokalne konflikty będą wybuchać i wybuchają przy okazji budowy farm wiatrowych, czy elektrowni wodnych. Zauważył także, że zadziwiająca jest milcząca akceptacja w Polsce wobec nadzwyczajnego zaangażowania polskiego rządu w budowę elektrowni atomowej w kontekście wydarzeń w Japonii. Jego zdaniem przechodzimy wobec tego co się stało zupełnie obojętnie.

Na koniec spotkania profesor Żmijewski dokonał krótkiego resume najpilniejszych potrzeb, których spełnienie uczyni OZE mocnym sektorem w Polsce. Wymienił przede wszystkim potrzebę wypracowania prostej i sensownej legislacji dla prosumentów, konieczność nałożenia obowiązku przyłączania się do sieci na dużych producentów odnawialnych źródeł, stworzenia systemu wsparcia dla inwestorów w te źródła (a nie dla producentów), zdecydowanego wspierania producentów masy zielonej, inwestowania w rozwój sieci oraz stabilnego, wieloletniego prawa. Rzucając światło na dłuższą perspektywę rozwoju sektora odnawialnych źródeł stwierdził, że przyszłość będzie należała do fotowoltaiki i suchej geotermii.

Opracowanie: Piotr Dominiak, „Nowa Energia”

Wpis został opublikowany 18 Kwi 2011 w następujących kategoriach: News, OZE, Wydarzenia - relacje. Możesz śledzić komentarze przez RSS. Komentowanie i korzystanie z trackbacków zabronione.

Reklama

Partnerzy działu

Newsletter

Warto zobaczyć