Alternatywa dla spalarni odpadów
Władze Bydgoszczy namawiają przedsiębiorców do zainwestowania w spalarnię, która miałaby powstać na terenie Bydgoskiego Parku Przemysłowego. Ale przeciwnicy inwestycji, m.in. mieszkańcy osiedla Kapuściska, nie ustają w protestach i przekonują, że problem odpadów można rozwiązać w inny sposób. Park Przemysłowy działa już prawie pięć lat, ale jego oferta – zdaniem przedsiębiorców – jest ciągle niewystarczająca. Brakuje tam nowej infrastruktury i dróg dojazdowych. – W tej chwili trzeba przejeżdżać przez bramę Zachemu i to dla wielu inwestorów nie jest miejsce przyjazne, trzeba się wylegitymować, opowiedzieć dokąd i dlaczego się jedzie – przyznaje Mirosław Ślachciak, prezes Kujawsko-Pomorskiego Związku Pracodawców i Przedsiębiorców. Prawdopodobnie tam właśnie miałaby powstać także spalarnia śmieci, utylizująca odpady zarówno z Bydgoszczy, jak i z Torunia. Dziś władze Bydgoszczy zachęcały przedsiębiorców do wsparcia budowy nowoczesnego zakładu termicznego przekształcania odpadów komunalnych. – Biznes spogląda na tę sprawę w ten sposób, że można uczestniczyć w budowaniu tego przedsięwzięcia. Przedsiębiorcy tworzą miejsca pracy i dają zatrudnienie i pieniądze nam wszystkim – mówi zastępca prezydenta Bolesław Grygorewicz. Inwestycja jest niezbędna, tymczasem jej lokalizacja ciągle budzi wiele emocji. Mieszkańcy Kapuścisk i organizacji ekologicznych są jej przeciwni. Ich zdaniem, jest wiele alternatyw dla termicznego przetwarzania odpadów. To segregacja śmieci czy ich kompostowanie. Według protestujących, spalarnia nie rozwiąże problemu niebezpiecznych odpadów. – Ze spalania komunalnych śmieci, zmieszanych, otrzymujemy żużel, który jest i tak najmniej niebezpieczny. Bardziej niebezpieczne jest to, że z każdej tony śmieci powstaje 30 kilogramów pyłów, które są bardzo toksyczne – przekonuje Maciej Jasiński. Przeciwnicy spalarni ciągle liczą, że uda im się przekonać włodarzy; że region nie potrzebuje zakładu termicznego przekształcania odpadów komunalnych. To jednak mało prawdopodobne. Władze Bydgoszczy i Toruniu już podpisały preumowę dotyczącą powstania spalarni, teraz czekają na decyzję środowiskową. Budowa miałaby się rozpocząć w przyszłym roku.
Źródło: TVP Bydgoszcz
Fot. NE – Zakład TPOK Kolding – Dania

Kalendarium

dziwi mnie, że na zachodzie spalarnie funkcjonują i wszystkim zyje się dobrze a w polsce ludzie są przeciwni ;/ jest tyle korzyści przemawiających za budową. cały proces jest kontrolowany, a o żadnych pyłach nie ma mowy, istnieją do tego odpowiednie instalacje oczyszczania spalin. z resztą wystarczy na googlach poczytać ;/
Jak to nie ma pyłów? Właśnie dlatego, że istnieją instalacje oczyszczania spalin powstają były, które potem muszą być odpowiednio składowane. W Niemczech czy Austrii składuje się je w podziemnym składowisku w kopalni soli w Heilbronn. W Polsce nie mamy takiego składowiska, dlatego różni macherzy starają sią wmówić, że taki odpad można granulować i bezpiecznie składować.
W Libercu już to przetestowali. Po kilku latach Termizo złożyła wniosek o zaniechanie oczyszczania pyłów z dioksyn, bo im sią po prosu nie opłaca. Wolą sprzedawać te popioły do budownictwa.
Tylko co to ma wspólnego z ekologią?
ale nie lepiej mieć “skoncentrowane” śmieci w formie pyłów niż ogromne wysypiska?
P.S. a tak w ogóle to recykling i sortownie by się przydały
Ste… nie masz racji, w Polsce już od dawna stosuje się w procesie odpylania spalin ich suchy odbiór i magazynowanie, co w konsekwencji pozwala na późniejsze ich zagospodarowanie do zasypywania nieczynnych wyrobisk kopalnianych czy dodawania do materiałów budowlanych (cementy) i cegieł (w procesie ich wypalania bardzo korzystny jest zawarty w nich odsetek niespalonego węgla, dopala się on podczas wypalania cegły, co zmniejsza zapotrzebowanie procesu na ciepło z zewnątrz)
Tak więc my Polacy też potrafimy już w korzystny sposób zagospodarowywać odpady paleniskowe.
Nie zgodzę się z Tobą, Małas. Masz rację, że istnieją metody zestalania lub szklenia pyłów spalarniowych, tyle że one są zbyt drogie jak na naszą część Europy. Musiałbyś do ceny na bramie dodać z 30-40 PLN do każdej tony odpadów.
Przytoczony wcześniej przykład Termizo z Liberca a także ZUSOK z Warszawy, który składuje swoje żużle jest symptomatyczny: w momencie starania sią o pozwolenie na budowę obiecamy złote góry, a potem będziemy postępować racjonalnie – czyli tak tanio, jak tylko przepisy zezwalają.
A nie ma przecież obowiązku wiązania pyłów w Geodur, szklenia lub wysyłania placków filtracyjnych do Heilbronn. Jest obowiązek bezpiecznej utylizacji, a to, co jest bezpieczne, to już zupełnie inna historia.
Z tymi cegłami to nie pyły ze spalarni: po pierwsze mają za dużo soli w sobie, nie zwiążą się, po drugie przepisy regulują, że TOC (węgiel) nie może w nich występować ( z powodów dioksyn spliny oczyszczasz m.in na węglu aktywnym lub koksie piecowym)
Taką prezentację przygotował OIGR.pl na naszą prośbę dla Bydgoszczy:
http://ste-silesia.org/bydgoszcz/PrezentacjaZIAJA.pdf