(wpisy) | (komentarze)
Polecamy » Przegląd wiadomości ze świata

Przegląd wiadomości ze świata

26 cze 2009 Komentarze: 1

aleksiej-millerAleksiej Miller: Wyrwijmy rynki surowcowe z rąk finansistów

12 Europejski Kongres Biznesowy w Porto Cervo we Włoszech był doskonałym miejscem dla apeli o natychmiastową rewizję światowego ładu gospodarczego i finansowego. Głos przedstawicieli branży energetycznej był słyszalny. Głównym orędownikiem zmian regulacji, jakie obecnie kierują rynkami paliw płynnych, był prezes zarządu rosyjskiego Gazpromu, Aleksiej Miller. - Należy sformułować nowe, klarowne mechanizmy ustalania cen gazu ziemnego i ropy, by stworzyć korzystny klimat dla inwestorów branżowych. Nie może być tak jak dotychczas, by tąpnięcie na rynkach finansowych, automatycznie wpływało na rynek surowcowy, gdy nie ma to pokrycia w zmianach wskaźników popytu, czy też podaży – stwierdził Miller.

Jeszcze w lipcu ubiegłego roku, analitycy Gazpromu przewidywali, iż cena baryłki ropy naftowej przekroczy w niedalekiej przyszłości 250$. Co prawda, później ci sami prognostycy chyłkiem wycofali się ze swoich hipotez twierdząc, iż poziom cen „czarnego złota” może się na stałe utrzymać w granicach 100$, a 150$ za baryłkę. Obecnie Rosjanie twierdzą, iż mającą odzwierciedlenie w przedklasycznej teorii „sprawiedliwej ceny” będzie cena 100$ za baryłkę, która jak domniemają, zbliży się do tego poziomu w 2010 r. - Jeżeli nie zmienimy istniejącego stanu rzeczy, wszyscy od Rosji po Republikę Południowej Afryki będziemy mieli poważne kłopoty ze stworzeniem przyjaznego klimatu dla inwestycji w naszych krajach – zakończył Miller.

Źródło: upi.com

95960Kaukaskie piekło – analiza sytuacji po wystąpieniu Gruzji z WNP
Ubiegłoroczne wystąpienie Tbilisi z szeregów liczącej 12 członków organizacji Wspólnoty Niepodległych Państw, nie wywołało wśród wszelkiej maści internacjologów wielkiego zdziwienia. Wcześniejszy, pięciodniowy konflikt między Gruzją, a Rosją utwierdził światową opinię publiczną w przekonaniu, iż konsekwencje kolejno następujących starć między oboma państwami mogą być przerażające zarówno dla miejscowej ludności, jak i światowej gospodarki. „Zachód” finansowo zaangażowany w sektor produkcyjny, wydobywczy i transportowy, drżał o swoje aktywa i instalacje rozlokowane na całej szerokości Kaukazu. Należałoby tu wspomnieć nie tylko o potężnym przedsięwzięciu, które kosztowało British Petroleum około 3.6 mld $ – rurociągu Baku – Tbilisi – Ceyhan, czy o 248 kilometrowej magistrali transportującej ropę naftową ze złóż Azeri-Chirag-Gunesli zlokalizowanych w strefie morskiej Azerbejdżanu, na długości której umieszczonych jest 8 przepompowni tego surowca, ale także o innych, strategicznych dla tego regionu instalacjach, zamkniętych w trakcie konfliktu. Największy operator w tamtym rejonie – BP – zmuszone zostało do zamknięcia transportującego 90 tysięcy baryłek dziennie ropociągu Baku – Supsa. Jakby tego było mało, w drugim dniu trwających działań wojskowych, wyłączono gruzińskie porty w Batumi (dzienna przepustowość – 200.000 b/d) i Poti (dzienna przepustowość – 100.000 b/d), które stanowią jedne z głównych dróg eksportu azerskiej ropy.
W kontekście tych faktów, podana przez agencję Interfax wiadomość o zamiarze kontynuacji podpisywania kolejnych bilateralnych umów handlowych z państwami wchodzącymi w skład WNP, której to założycielem i pomysłodawcą jest Kreml, budzi niepokój w świecie. Nie od dziś wiadomo, iż Rosja każde działanie bez jej zgody na terytorium należących do jej strefy wpływów, uważa za akt wrogi wobec narodu rosyjskiego Marina Machavariani – szefowa Departamentu odpowiedzialnego za zagraniczną politykę handlową w gruzińskim Ministerstwie Ekonomicznego Rozwoju. Wyraża ona nadzieję, iż dotychczasowa, wzorowa współpraca między członkami WNP będzie kontynuowana. – Obecnie mamy podpisane umowy o handlu z ośmioma państwami należącymi do Wspólnoty Niepodległych Państw, w tym z czterema z GUAM (Organizacja na Rzecz Demokracji i Rozwoju w skład której wchodzą poza Gruzją: Ukraina, Uzbekistan, Azerbejdżan i Mołdawia – przyp. red.), co jest dla nas szczególnie istotne, gdyż wymiana handlowa z tymi państwami stanowi 65% naszego eksportu – wyliczyła Marina Machavariani. Polityczna poprawność nie pozwoliła jednak ministerialnemu urzędnikowi na zauważenie pewnych niepokojących dla prezydenta Saakaszwiliego i jego administracji czynników, które jawią się na horyzoncie. Największy sojusznik i partner handlowy w tamtym rejonie – Ukraina – przeżywa wielki kryzys na szczeblu rządowym i gospodarczym. Patrzący przychylnym okiem na działania gruzińskich władz, prezydent Juszczenko, chwieje się na piedestale władzy z rekordowo niskim poparciem społecznym, wynoszącym 5%. O słabości ukraińskiej gospodarki świadczą problemy z zapłatą przez Naftohaz za rosyjski gaz, czego konsekwencją było odcięcie dostaw w styczniu tego roku. Gdy dodamy do tego problem wydzierżawionego do 2017 r. portu w Sewastopolu, będziemy mogli jednoznacznie stwierdzić, iż siła negocjacyjna Ukraińców w kontaktach z Kremlem spadła do minimum, co nie sprzyja Gruzinom. Z kolei inny, istotny z punktu widzenia gospodarczego partner – Azerbejdżan – cały czas ma w pamięci konflikt militarny z sierpnia ubiegłego roku, który naraził go na potężne straty finansowe. W tym okresie, sprzedaż zapewniającym około 50% wpływów do budżetu państwa – sektor paliwowy, spadła o 90%, a szacunkowa dane przewidują, iż pomiędzy 7 a 12 sierpnia 2008 r. około 17 mln ton ropy naftowej nie mogło zostać wyeksportowane na rynki światowe, co jak szacuje amerykański Departament Energii, przełożyło się w utracie wymiernych korzyści przeliczane na dochody budżetowe w kwocie 1 mld $! Gruzja, jako państwo tranzytowe z przychodami rzędu 45 mln $ z tytułu opłat za transport przez jej terytorium surowców energetycznych, ponosi najmniejsze koszty swoich działań. Nie należy więc się dziwić, iż deklaracja o chęci wstąpienia do NATO, czy odbywające się od 21 maja do 1 czerwca ćwiczenia wojskowe Paktu Północnoatlantyckiego na terytorium Gruzji, wzbudzają wiele komentarzy wśród partnerów biznesowych Tbilisi.
Źródło: upi.com

oil-field-rigsOdbudowa irackich pól naftowych trwa. Efekty są widoczne
Iracki Minister ds. Paliw Płynnych, Hussain al-Shahristani ogłosił, iż w czerwcu produkcja ropy naftowej osiągnęła poziom zbliżony do tego sprzed inwazji amerykańskich marines – 2.4 mln baryłek dziennie. Nie cieszący się estymą wśród obywateli, minister, krytykowany za wprowadzenie nieporządku prawnego regulującego krajowy sektor energetyczny zadeklarował, iż długoterminowym celem jest dokoptowanie do poziomu 4 mln baryłek dziennie. Zważając na dane pochodzące z wielu regionów Iraku oraz osiągnięcie krótkoterminowego punktu dojścia, dzięki czemu zwiększono o 85.000 b/d w przeciągu miesiąca, między kwietniem, a majem – można dać wiarę takim prognozom.
Regionalny rząd Kurdystanu wydał zgodę na eksploatację złóż Taq Taq i Tawke, dzięki czemu zwiększona zostanie produkcja ropy naftowej z rejonu Kirkuku z 580.000 do 670.000 dziennie.
Według danych amerykańskiej Agencji Informacji Energetycznej produkcja ropy naftowej w 2008 r. osiągnęła poziom 2.4 mln b/d, w 2007 r. wynosiła 2.1 mln b/d , a przed inwazją wojsk amerykańskich w 2003 r. sięgała 2.8 mln b/d.
Źródło: upi.com

Złoża węgla w USA przeszacowane ?!
Co roku, George Warholic, pracownik Agencji Informacji Energetycznej sporządza szacunkowe prognozy amerykańskich pokładów węgla. Metoda obliczeń jest prosta i ta sama od dekad. Należy zestawić rezerwy węgla z zeszłego roku, odjąć produkcję z bieżącego roku, a następnie dodać nowo odkryte złoża. Mając na uwadze fakt, iż ze spalania tego „najbrudniejszego” paliwa uzyskuje się czwartą część skonsumowanej energii rocznie, prognozy AIE przewidują, iż tego minerału wystarczy Amerykanom na najbliższe 240 lat. Co sprawia, iż ten dumny naród, z niewątpliwą satysfakcją, nazywa się „węglową Arabią Saudyjską”.
Rezerwy sięgają blisko 500 mld ton, z czego wydobycie 267 mld ton jest „ekonomicznie uzasadnione” – twierdzi Departament Energii USA. Lecz według ekspertów, te dane, z uwagi na brak ekonomicznego uzasadnienia dla ekstrakcji większości złóż „czarnego złota”, mogą być nieprawdziwe!
Współczynnik EROEI na wydobycie węgla stale spada, opłacalność inwestycji w tą branżę również, a rządowe szacunki najprawdopodobniej mijają się z prawdą. Amerykański Instytut Geologiczny zakończył w 2008 r. serię analiz i badań dla największych w Stanach Zjednoczonych pokładów węgla w złożu „Gillette” w stanie Wyoming, z których to płynie szereg pesymistycznych wniosków. Według ekspertów Instytutu, jedynie 6% surowca jakie spoczywa w ziemi, może w sposób energetycznie i finansowo racjonalny zostać wydobyta. – Naprawdę, nie możemy nazywać się Arabią Saudyjską w dziedzinie szacunkowych rezerw, produkcji i wydobycia węgla. Obawiam się, iż komuś zależało na tym, by wykreować wśród amerykańskiego społeczeństwa i elit politycznych fałszywe przekonanie bezpieczeństwa energetycznego w tej materii – twierdzi  Brenda Pierce, szefowa zespołu badawczego, który sporządził raport końcowy z wizji na polu „Gilette”.
W związku z tym bardziej prawdopodobne są przewidywania David Rutledge, profesora elektro-inżynierii na Uniwersytecie Kalifornijskim, który jednoznacznie twierdzi, iż jedynie połowa kalkulowanych przez władze federalne rezerw może zostać wydobyta, co wystarczyłoby przy wariancie BAU na 120 lat. Płynące sygnały od amerykańskich ośrodków badawczych nie trafiają kulą w płot. Departament Energii zapowiedział, iż przyjrzy się dokładnie metodom obliczania rezerw oraz samą ilością tychże. Dysonans wśród naukowców i władz krajowych niepokoi szefów American Electric Power Co., największego nabywcy węgla kamiennego w USA – posiadającego potężną flotę 9,100 ciężarówek i 2,480 barek do transportu tego minerału -  który uruchomił dodatkowe komórki badawcze dla weryfikacji możliwości dostawczych firm, z którymi AEP ma podpisane kontrakty. – Widząc to, co się dzieje na rynku, nie mogliśmy założyć bezradnie rąk i czekać na rozwój sytuacji – twierdzi Tim Light wiceprezydent firmy. W obliczu tak pesymistycznych danych paradoksalnie wydaję się, iż wiadomość o światowej recesji, wyrażającej się m. in. w spadku popytu na surowce energetyczne, spadła jak manna z nieba. Najwięksi konsumenci węgla – branża elektroenergetyczna i przemysł stalowy, ograniczają produkcję, co w wartościach numerycznych wyrażać się będzie w spadku wydobycia „czarnego złota” o 5%, czyli około 100 mln ton. Z kolei cena w składowisku węgla Wyoming’s Powder River Basin zmalała o 30% do 8.50 $/tonę (w części wschodniej Stanów Zjednoczonych, gdzie węgiel ma większą wartość opałową i nie jest konieczny jego dalekosiężny transport cena tego minerału także spadła). Dodatkowo ogólnemu spowolnieniu na rynku wydobywczym i produkcyjnym sprzyjać będą restrykcje prawne, nad jakimi pracują amerykańscy kongresmeni, którym przyświeca cel – dekarbonizacji gospodarki USA.
Władze Stanów Zjednoczonych nie są jedynymi, które musiały zmierzyć się z problemem przeszacowania ilości rezerw węgla kamiennego i brunatnego. Agencje Rządu Federalnego Niemiec już w 2004 r. zrewidowały aż o 99% szacunkowe pokłady tego surowca. Jak twierdzi niemiecka Energy Watch Group w okresie 1980-2005 światowe rezerwy węgla spadły o połowę.

Rys historyczny przemysłu węglowego w USA:
Pierwsze pokłady węgla odkryto w 1740 r. w Virginii. 100 lat później, w  wyniku rozwoju krajowej infrastruktury kolejowej i uruchomieniu ruchu rzecznego na Mississippi, węgiel był powszechnie spalany w piecach do wytapiania stali. Wkrótce potem, rozpoczęto produkcję energii elektrycznej z „czarnego złota”, która dzisiaj stanowi 50% w bilansie elektroenergetycznym kraju. Węgiel wydawał się być idealnym surowcem energetycznym, na którym można oprzeć bezpieczeństwo energetyczne kraju.
W 1979 r. prezydent Jimmy Carter ogłosił uruchomienie projektu demonstracyjnego gazyfikacji węgla. Dziś, Stany Zjednoczone wydobywają około 1.1 mld ton rocznie tego surowca, co jest drugim wynikiem po Chinach (2.8 mld ton)

Złoża Wyoming’s Gillette – największe w USA:
201 miliardowe pokłady rozpościerają się na długości 128 km, zlokalizowane są w północnej części stanu Wyoming. Wydobycie z „Gillette” sięga 1/3 krajowej produkcji (1.2 mln ton dziennie, co może być przetransportowane 75 pociągami lub 125 do 150 ciężarówkami), a samo pole zawiera łącznie tyle, ile pozostałe 10 największych złóż na terenie USA.
Analiza opłacalności wydobycia dla złóż Gillette:
Zespół pod przewodnictwem Brendy Pierce po wykonaniu 10.200 wierceń na powierzchni złoża doszło do wniosku szokujących wniosków:
- Przy cenie 10.50 $ za tonę mniej niż 6%, czyli zaledwie 12 mld ton będzie opłacało się wydobyć,
- Przy cenie 60 $ za tonę, mniej niż 47%, czyli około 94 mld ton będzie opłacało się wydobyć.
Źródło: The Wall Street Journal

680297Chiński rząd: stajemy się coraz bardziej „zieloni”
Trzecia gospodarka świata przechodzi stopniową rewolucję ku większej wydajności energetycznej i redukcji emisji zanieczyszczeń. W tym celu, władze centralne tworzą nowe, znacznie surowsze reguły prawne piętnujące firmy, których linie produkcyjne są przestarzałe i nieefektywne. – W 2008 r. rząd zablokował ponad 156 inwestycji na kwotę rzędu 69.3 miliardów dolarów, które nie wypełniały wytycznych zawartych w nowych normach ekologicznych. By dać impuls przedsiębiorcom do tęższej pracy przeznaczyliśmy na projekty wydajnościowe i dekarbonizujące około 30.7 miliarda dolarów z wartego ponad 4 biliony dolarów pakietu stymulującego. Naszym celem jest ograniczenie konsumpcji energetycznej każdego obywatela o 20% i redukcja zanieczyszczeń o 10% w okresie 2006-2010 r. – stwierdził Zhang Lijun, wiceminister środowiska.
Oficjalne dane rządowe wskazują, iż w okresie 2006-2008 r., konsumpcja energii per capita spadła o 10.1%. – Cieszę się, iż chińskie elity polityczne otrzeźwiały i doszły do wniosku, iż nie można uprawiać polityki permanentnego wzrostu gospodarczego kosztem środowiska naturalnego. Produkt Krajowy Brutto Kraju Środka rośnie systematycznie od trzech dekad, lecz w ciągu tych 30 lat zdegradowano ogromną liczbę rzek, jezior, pogorszyła się także jakość powietrza – peroruje Subinay Nandy, szefowa ONZ–owskiego Programu Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju dla Chin.
Eksperci są zgodni. Wyścig o poprawę szeroko rozumianej jakości energetycznej i środowiska naturalnego stał się domeną w skali świata. Śmiało można ją nazwać swego rodzaju globalną „Zieloną Rewolucją”. Chiny, by nadal dzierżyć miejsce na podium wśród najbardziej konkurencyjnych gospodarek świata muszą także dbać o kwestie środowiskowe, na które to światowa opinia publiczna jest coraz bardziej wyczulona. Ten sektor rozwija się bardzo dynamicznie nad Jangcy. Około 1  projektów w ramach kiotowskiego Mechanizmu Czystego Rozwoju (CDM) jest ulokowana właśnie tutaj ponadto, w krótkim czasie Chińczycy stali się największymi eksporterzy baterii słonecznych, a w perspektywie czasowej 2009-2020 mają zamiar poszczycić się największą ilością turbin wiatrowych o mocy zainstalowanej – 100 GW. Jak by tego było mało, w 2008 r. władze centralne Chin zadecydowały się zainwestować kolejne 30 miliardów dolarów na budowę 1.550 oczyszczalni ścieków, które są w stanie „przerobić” około 86 mln ton ścieków. – Takie działanie było konieczne, zważywszy na fakt, iż w tym roku liczba ścieków wzrośnie o 10 mln ton – wspomina wiceminister Zhang.
W samym tylko 2007 r. rząd chiński przeznaczył 12 mld dolarów na rozwój sektora energii wiatrowej i słonecznej, a to dopiero początek, jak zapowiadają notable największej na świecie  organizacji politycznej – Komunistycznej Partii Chin.
Źródło: china-embassy.org

oil-on-water2008314108Czy świat czeka III Kryzys Naftowy?
Przedstawiciele największych kompanii naftowych alarmują: jeżeli nie zaczniemy inwestować w sektor eksploracji ropy naftowej – w niedługim czasie zabraknie nam tego surowca, świat stanie w obliczu gospodarczej katastrofy podobnej do tej z lat 1973-74 i 1979-80. – Musimy w trybie pilnym znaleźć środki na długofalowe inwestycje w sektor wydobywczy, w przeciwnym razie, w połowie przyszłej dekady, cena za baryłkę wzrośnie do 150$-200$, gdyż najzwyczajniej w świecie strona podażowa nie będzie w stanie spełnić oczekiwań konsumentów – twierdzi Tony Hayward, przedstawiciel British Petroleum, którego to oficjalne rezerwy „czarnego złota” w wyniku redukcji produkcji w Rosji, Chinach i Norwegii, spadły po raz pierwszy od 1998 r.
Kreml, w osobie Igora Sechin’a oświadczyły, iż nie przewidują spadku produkcji nafty (obecnie około 10 mln b/d – przyp. red) w ciągu najbliższych trzech lat. Jednak same przyznają, że bez niezbędnych inwestycji tamtejsi inwestorzy mogą nie sprostać wyzwaniu zaspokojenia światowego rynku. Rosyjscy producenci ropy wskazują na dwie przyczyny takiego stanu rzeczy. Pierwszą są kończące się pokłady w Zachodniej Syberii, co jest równoznaczne z spadkiem dochodów inwestorów, a drugą jest niezwykle obciążający przedsiębiorców naftowych system podatkowy. Temu argumentowi wtóruje  Pavel Sorokin, ekspert rynku paliw włoskiego banku Unicredit. – W czasach prosperity próg podatkowy był nadmuchany do niebotycznych rozmiarów. Wszelkie dodatkowe zyski wypływały od przedsiębiorców w kierunku państwowej kasy. Im więcej zarobiłeś, tym więcej musiałeś oddać na poczet wydatków publicznych. Z pewnością taka formuła taksacji przychodów nie sprzyjała reinwestycji zarobionego kapitału – zakończył Pavel Sorokin.
Wydaje się, iż te apele dotarły do premiera Putina i jego ministrów. W 2009 r. nieznacznie obniżono obciążenia podatkowe, by zrefundować inwestorom naftowym drastyczne spadki cen „czarnego złota”. Być może jest to także krok ku dywersyfikacji wpływów do skarbu państwa – około 60% przychodów pochodzi z sektora energetycznego.
Źródło: russiatoday.ru

gazprom-2875-20081019-85Gazprom przełoży swoją kluczową inwestycję
Największy producent gazu ziemnego na świecie, który w ciągu ostatniej dekady systematycznie zwiększał swój udział na rynku „błękitnego paliwa” – w samej Europie z 25% do 33% – poinformował, iż wskutek spadku zapotrzebowania na surowiec, będzie zmuszony odłożyć w czasie uruchomienie produkcji na gigantycznym polu gazowym „Bovanenkovo” zlokalizowanym na Półwyspie Jamalskim. – Spodziewamy się recesji po stronie popytowej, stąd nieracjonalne byłoby zwiększanie inwestycji po stronie podażowej. Wystarczy przytoczyć parę liczb, by zdać sobie sprawę ze skali problemu. W tym roku stopa produkcji wyniesie od 450 mld m3 do 510 mld m3, w zależności od kondycji światowej gospodarki. W 2010 r. wyprodukujemy ledwie 507 mld m3, rok później 510 mld m3, by w 2012 r. osiągnąć poziom 523 mld m3, co jest wynikiem gorszym od 550 mld m3 wydobytych w ubiegłym roku. Potrzeba więc ograniczyć inwestycje w sektorze wydobywczym, stąd realizacja Bovanenkova zostanie przesunięta na trzeci kwartał 2012 r. – wyliczył Alexander Ananenkov, szef wykonawczy OAO Gazpromu. Zawieszenie projektu „Jamał” przyniesie rosyjskiej spółce oszczędności rzędu 4.4 mld dolarów, przez co poziom nakładów inwestycyjnych na 2009 r. spadnie do 16.05 mld dolarów.
Za taki stan rzeczy w znaczącej mierze odpowiedzialny jest spadek konsumpcji gazu ziemnego w Europie. – Tamtejsi konsumenci pod wpływem recesji drastycznie ograniczyli zakupy surowca kalkulując, że jego cena spadnie w ciągu najbliższych sześciu miesięcy. W pierwszym kwartale tego roku na obszar Wspólnoty Europejskiej wędrowało 260-280 milionów m3 dziennie gazu, czyli o około 200-170 milionów m3 dziennie mniej niż w tym samym okresie 2008 r. Obawiam się, że kwietniowo-majowy wzrost konsumpcji gazu do 430 milionów m3 dziennie to nie jaskółka przemiany, a jedynie epizodyczny fakt – dodał Alexander Ananenkov.
Źródło: reuters.com

329ebrdEBOiR na ratunek MOL-owi
Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju pożyczy 277.6 milionów dolarów węgierskiemu MOL-owi. Ten największy na Węgrzech, a jeden z najbardziej liczących się w Europie Środkowej producentów ropy naftowej i gazu boryka się z poważnymi problemami finansowymi. – Te pieniądze zdecydowanie zwiększą niezależność energetyczną Budapesztu i wyposażą region Europy Centralnej w narzędzia do walki z przerwami dostaw surowców energetycznych, a w szczególności gazu ziemnego – stwierdził Riccardo Puliti, dyrektor grupy biznesowej EBOiR-u.
Węgry stanowią państwo-klucz dla konkurencyjnych projektów Nabucco i South Stream. Nasi bratankowie nie są w pełni przekonani co do wstawiennictwa za jedną z tych opcji. – Numerem jeden jest projekt forowany przez Unię Europejską, czyli Nabucco, ale jestem zobowiązany dodać, iż projekt rosyjski jest projektem mniej ryzykownym politycznie – mówił Csaba Molnar, minister ds. Energii i Transportu w rządzie węgierskim.
Źródło: upi.com

gas_2_464878aUkraińsko- rosyjskie rozmowy w Brukseli
Ukraińcy proszą Unię Europejską o 4 miliardy dolarów kredytu na zakup rosyjskiego gazu. Zakupiony surowiec, z przeznaczeniem dla europejskich konsumentów, miałby trafić do ukraińskich magazynów. Naftohaz, którego starty rok do roku wzrosły w pierwszym kwartale 2009 r. o 80%, znajduje się na skraju płynności finansowej. Przewodniczący Komisji Europejskiej – Jose Manuel Barroso – na odbywającym się 18-19 czerwca szczycie Unii Europejskiej, przedstawi skomplikowaną sytuację Kijowa wszystkim 27 członkom Wspólnoty Europejskiej. – Rosja wykazuje wystarczającą dużą gotowość i chęć współpracy w rozwiązaniu tego palącego problemu. W mojej opinii pomoc UE jest w tej chwili niezbędna. Oba podmioty muszą wziąć odpowiedzialność za powstałą sytuację – twierdzi Pyotr Grishi, analityk kredytowy  Renaissance Capital.
Obecnie, dostawy „błękitnego surowca” na Ukrainę oscylują w granicach 25-30 milionów m3 dziennie. Rok temu, gdy Naftohaz regularnie uiszczał należności za surowiec, było to 170-180 milionów m3. Europa, wespół z Ukraińcami, by czuć się w pełni zabezpieczona na zimę, musi zakupić jeszcze około 19 miliardów m3 gazu ziemnego o wartości 4.8 miliarda dolarów, które spoczną w ukraińskich magazynach.
Źródło: russiatoday.ru

Opracował: Jacek Sobański, Opole

Wpis został opublikowany 26 cze 2009 w następujących kategoriach: Polecamy. Możesz śledzić komentarze przez RSS. Możesz zostawić komentarz lub użyć trackbacka.

1 komentarz do “Przegląd wiadomości ze świata”

  1. Andrzej, 30 cze 2009 o 21:12

    Bardzo ciekawy i merytorycznie opracowany zestaw materiałów , który daje szerokie spektrum informacji i horyzontalny obraz zmian w geopolityce ekonomiczno – energetycznej. Można wyciągnąć bardzo ciekawe wnioski biznesowe.

Zostaw komentarz

"Nowa Energia" wspiera

Szukaj na wortalu

  

Newsletter

Jeśli chcesz być informowany o ważnych wydarzeniach w energetyce, dopisz tutaj swój adres e-mail.

E-mail:

Zapisz się      Zrezygnuj

Warto zobaczyć

Archiwa