Emisje, CO2 » Czym będzie można palić w polskich piecach?

Czym będzie można palić w polskich piecach?

23 Lut 2017 Komentarze: 1 Share 'Czym będzie można palić w polskich piecach?' on Facebook Share 'Czym będzie można palić w polskich piecach?' on Email Share 'Czym będzie można palić w polskich piecach?' on Print Friendly

Szybko rośnie liczba miast, w których już teraz został przekroczony dopuszczalny limit 35 dni w r. z wyjątkowo zanieczyszczonym powietrzem – alarmuje Polska Zielona Sieć. Z szesnastu miast tydzień temu, dziś ich liczba zbliża się do trzydziestu. Wynik zakończonych właśnie konsultacji nowych aktów prawnych regulujących jakości paliw stałych na polskim rynku pokażą jak na dłoni czy ME zamierza podjąć działania skuteczne, czy jedynie pozorowane.

We wszystkich krajach unijnych prawo dopuszcza 35 dni w r., w których zanieczyszczenie powietrza może przekraczać dopuszczalne limity dobowe. Do listy polskich miast, w których limit ten został już przekroczony (po 51 dniach) dołączyły właśnie Wrocław, Dąbrowa Górnicza, Jelenia Góra, Cieszyn, Kędzierzyn Koźle, Kłodzko, Legnica, Olesno, Tychy i Ząbkowice Śląskie. Oznacza to, że w polskich miastach w sezonie grzewczym, zapylenie pyłem PM10 niemal bez przerwy przekracza dopuszczalne prawem limity.

Głównym źródłem problemu są zanieczyszczenia pochodzące z domowych pieców opalanych głównie węglem, który często jest bardzo złej jakości. Tzw. niska emisja[1] odpowiada za blisko 90 proc. emisji rakotwórczego benzo(a)pirenu oraz ponad połowę emisji pyłów zawieszonych PM10[2].

Sytuację mogłyby poprawić przepisy przygotowywane obecnie w ME. 21 lutego upłynął termin zgłaszania uwag do projektu rozporządzenia w sprawie wymagań jakościowych dla paliw stałych (przede wszystkim węgla) oraz do projektu ustawy o zmianie ustawy o systemie monitorowania i kontrolowania jakości paliw. Niestety zmiany zaproponowane w styczniu br. przez ME, oparte w dużej mierze na przygotowanych jeszcze przez poprzedni rząd projektach, w ocenie Polskiej Zielonej Sieci, która złożyła uwagi do projektów, nie doprowadzą do poprawy jakości powietrza.

Jak zauważa Polska Zielona Sieć, przepisy w obecnym kształcie nie tylko nie wyeliminowałoby z rynku detalicznego najbardziej szkodliwych paliw w postaci mułów, flotokoncentratów oraz niskiej jakości miałów węglowych, ale też nie wprowadziłyby wystarczająco ambitnych parametrów jakości dla węgla (tj. wartość kaloryczna, zawartość wilgoci, popiołu i siarki), które rekomendują eksperci m.in. z Instytutu Chemicznej Przeróbki Węgla. 

– Obecne brzmienie przepisów zaproponowanych przez ME stoi w ewidentnej sprzeczności z planami Ministerstwa Rozwoju dotyczącymi wprowadzenia rozporządzenia dotyczącego wprowadzenia norm dla kotłów małej mocy. Przy stosowaniu złej jakości paliwa, nawet użycie najnowocześniejszych kotłów na węgiel będzie powodowało wysokie emisji zanieczyszczeń – wskazuje Marek Józefiak z Polskiej Zielonej Sieci.

W uwagach złożonych do konsultowanych projektów, Polska Zielona Sieć postuluje przede wszystkim:

  • wprowadzenie ambitnych parametrów sprzedawanego węgla (zawartość popiołu max. 8%, siarki max. 0,6%, wilgotność max. 12%),
  • określenie paliw kwalifikowanych dla kotów 5 klasy oraz spełniających wymagania dyrektywy Ekoprojekt, która zacznie obowiązywać w 2020 r.,
  • wprowadzenie zakazu spalania flotokoncentratów, mułów i najgorszej jakości miałów węglowych w kotłach o małej mocy (głównie w gospodarstwach domowych).

Węglem i odpadami węglowymi ogrzewanych jest ponad 70% domów jednorodzinnych w Polsce tj. ok. 3,8 mln, dlatego określenie norm jakości opału dostępnego na rynku detalicznym dla odbiorców indywidualnych jest kluczowym warunkiem dla rozwiązania problemu zanieczyszczenia powietrza w Polsce. Brak takich norm od wielu lat wskazywany był przez szereg organizacji społecznych, eksperckich oraz przez Najwyższą Izbę Kontroli jako poważne zaniedbanie ze strony kolejnych polskich rządów.

– Na razie propozycje ME nawet nie dotykają sedna problemu, nie mówiąc nawet o jego rozwiązaniu. Jakość powietrza w Polsce mogą poprawić jedynie przepisy ambitne. Ich ostateczny kształt pokaże czy intencje rządu są szczere czy to tylko gra pozorów – twierdzi Józefiak.

W związku z wieloletnim nieprzestrzeganiem przez Polskę dyrektywy CAFE (Clean Air For Europe) w sprawie jakości powietrza, Komisja Europejska złożyła w czerwcu 2016 roku skargę przeciwko Polskę do Trybunału Sprawiedliwości UE. Najwyższa Izba Kontroli szacuje, że w razie przegranej przed Trybunałem, Polsce może grozić kara wysokości nawet 4 mln zł.

[1] Niska emisja – lokalna emisja do powietrza pyłów i szkodliwych gazów, pochodzących z komunikacji i lokalnych niskoefektywnych źródeł ciepła zasilanych paliwami stałymi – głównie węglem, często bardzo złej jakości, odpadami węglowymi a nawet odpadami komunalnymi.

[2] Wg oficjalnych danych Krajowego Ośrodka Bilansowania i Zarządzania Emisjami

Źródło: Polska Zielona Sieć

Wpis został opublikowany 23 Lut 2017 w następujących kategoriach: Emisje, CO2, News. Możesz śledzić komentarze przez RSS. Komentowanie i korzystanie z trackbacków zabronione.

1 komentarz do “Czym będzie można palić w polskich piecach?”

  1. zgryz, 23 Lut 2017 o 11:56

    Pytanie nie brzmi, czym będziemy palić, tylko w jakich piecach będziemy palić, albo jaki typ ogrzewania zostanie rozpowszechniony. Węgiel może być nawet bardzo dobrej jakości i bez śmieci, a palenisko będzie dalej emitować dioksyny w stężeniach setki razy większych od najgorszego WR-a na derogacji. Przyczyną jest brak regulacji stosunku paliwo powietrze i brak ciągłości procesu. Jeśli przyczyną jest codzienne rozpalanie zimnego pieca to wprowadzanie mniej zasiarczonego węgla jest tu czynnością bezcelową. Podstawą walki z niską emisją muszą być normy na paleniska. Można palić dowolnie złe paliwo, ale na wylocie z komina ma być czysto. Jak najbardziej można spalać zły węgiel, jeśli palenisko potrafi spełnić normy, a czy to jest możliwe, to już inna sprawa, bo najczęściej – nie. W zasadzie na terenach silnie zurbanizowanych powinno być przymusowe uciepłownienie, albo przejście na gaz. Ale zakazy i nakazy to zła droga, zawsze mogą być obalone, jako niedemokratyczne o czym Kraków się przekonał w pierwszym podejściu. Natomiast normy emisji zawsze wprowadzić wolno. Nota bene – przytyk do zielonych – smog był zawsze i w każdej polskiej miejscowości, bo przecież nie tylko w Krakowie, tylko tam intelektualiści zdołali narobić rabanu. Natomiast zieloni mając siłę przebicia i środki oddziaływania wywalczyli wiatraki na Pomorzu – rzecz bez związku z ochroną powietrza, jeśli trucicielem jest sąsiad z kominem 10 kroków od Ciebie. To zieloni skierowali wysiłek społeczeństwa na chimerę CO2 miast na rzeczywistą poprawę jakości życia milionów.

Reklama

Partner działu

"Nowa Energia" wspiera

Newsletter

Warto zobaczyć