News » Bogdan Marcinkiewicz: Polski gaz łupkowy i niepotrzebne…

Bogdan Marcinkiewicz: Polski gaz łupkowy i niepotrzebne emocje

9 wrz 2011 Komentowanie nie jest możliwe Share 'Bogdan Marcinkiewicz: Polski gaz łupkowy i niepotrzebne emocje' on Facebook Share 'Bogdan Marcinkiewicz: Polski gaz łupkowy i niepotrzebne emocje' on Email Share 'Bogdan Marcinkiewicz: Polski gaz łupkowy i niepotrzebne emocje' on Print Friendly

W Polsce możemy mieć nawet 5,3 bln m3 gazu łupkowego, tak przynajmniej uważają zainteresowane eksploatacją światowe koncerny. Gazową potęgą na pewno nie będziemy, ale potencjalne zasoby już rozbudzają wyobraźnię ekologów z całej Europy.

W sytuacji, gdy nie ma pewności, że gaz łupkowy występuje w opłacalnych do eksploatacji ilościach,  już wiadomo, że wystąpią trzęsienia ziemi, woda będzie skażona. Naprawdę staram się zrozumieć skąd taka nerwowość?

Kilka dni temu  Instytut Geofizyki PAN przedstawił wyniki badań, które przeprowadzono na zamówienie Ministerstwa Środowiska. Wynika z nich jednoznacznie, że trwające prace poszukiwawcze gazu łupkowego na Pomorzu, nie mają żadnego wpływu na zjawiska sejsmiczne. Zatem nie powodują one zagrożenia trzęsieniem ziemi. Ministerstwo Środowiska ma także dane o składzie płynu, jakiego firmy poszukiwawcze używają do swoich prac. Stwierdzono, że jeśli szczelinowanie jest wykonane prawidłowo, to płyn z chemikaliami nie przedostanie się do gruntu i nie jest groźny ani dla środowiska, ani dla ludzi. Nie ma więc podstaw do zaniechania poszukiwań.  Przynajmniej na razie…

Zasoby polskich gazów łupkowych charakteryzują się dość wysoką szacowaną ceną wydobycia. Oceny firmy McKenzie z 2011 r. mówią o cenie 335 $/1000 m3, czyli taniej od rekordowej ceny gazu z Rosji (500 $/1000 m3), i niewiele taniej niż obecnie odbiorcy europejscy płacą Gazpromowi.  Oznacza to, że tanio nie będzie, ale zawsze będzie to nasze własne paliwo.  Podobnie jak węgiel kamienny i brunatny. Zaznaczyć należy, iż tego drugiego możemy mieć nawet  140 mld ton! Dodam, że cała Unia Europejska wydobywa obecnie 400 mln ton rocznie. Jeśli chodzi o degradację środowiska naturalnego to warto zobaczyć zagospodarowane hałdy w okolicach Turowa, gdzie żyje wiele gatunków dzikiej zwierzyny.  Przykłady dobrego wykorzystania terenów po górniczych można mnożyć w całej Europie.  Dlatego uważam, że porozumienie jest możliwe.

Oczywiście szanuję stanowisko ekologów i ich obawy o środowisko naturalne.  Nie wiem jednak czy aby trochę nie przesadzają. Podobnie było kiedyś z gazem ze źródeł konwencjonalnych i ropą naftową. Udało się wypracować kompromis  a zainteresowane strony   zrobiły  krok do przodu. Dlaczego nie miałoby być podobnie i tym razem? Mimo wszystko próbuję wyobrazić sobie ekologicznie czystą Europę w XXII w. Gaz łupkowy nie jest eksploatowany. Węgiel kamienny i brunatny nie jest eksploatowany – nie ma emisji dwutlenku węgla. Energetyka jądrowa zamiera – nie ma odpadów radioaktywnych.  Prąd dostarczają nam liczone w setkach tysięcy wiatraki – przepiękny krajobraz. Zielone pola pokryte są przepiękną czernią paneli fotovoltaicznych.  Z Rosji szerokim strumieniem płynie gaz ziemny do Europy.  Wszyscy Europejczycy żyją w zdrowiu i harmonii. Nie przeszkadzają kominy elektrowni jądrowych tuż za naszą wschodnią granicą. Dwutlenek węgla oraz inne gazy cieplarniane z Chin i Stanów Zjednoczonych w cudowny sposób zatrzymują się i zawracają wzdłuż europejskich granic.  Przemysł ciężki już dawno nie istnieje. Oczywiście w Europie nie ma już praktycznie żadnych zakładów produkcyjnych, a 500 mln ludzi zajmuje się wymyślaniem nowych ekologicznych technologii, na które z niecierpliwością czeka cały zacofany świat. Oczywiście sporo obywateli znajdzie też zatrudnienie w turystyce.  Każdy będzie chciał przecież zobaczyć ten raj na ziemi. Zaczerpnąć powietrza i ugasić pragnienie krystalicznie czystą wodą…

Przed nami kolejny szczyt klimatyczny w RPA. W Durbanie spotkają się ‘władcy’ tego świata i będą debatować co dalej. Chciałbym, by pod polskim przewodnictwem Unia Europejska osiągnęła satysfakcjonujący wszystkich kompromis. Do tego potrzebne jest wspólne stanowisko krajów członkowskich , którego na razie nie ma. Pakiet klimatyczny musi uwzględniać interesy takich krajów jak Polska, które wciąż bogate są w zasoby paliw kopalnych. Europa jest naszym wspólnym dobrem i musimy się wzajemnie szanować. Czasy, gdy silniejszy próbował nami rządzić już przerabialiśmy. Zawsze kończyło się tak samo.

Źródło: BIURO POSELSKIE Posła do Parlamentu Europejskiego Bogdana Marcinkiewicza

 

Wpis został opublikowany 9 wrz 2011 w następujących kategoriach: News, Paliwa dla energetyki. Możesz śledzić komentarze przez RSS. Komentowanie i korzystanie z trackbacków zabronione.

Reklama

Newsletter

Warto zobaczyć