Polecamy » Energetyka gazowa coraz bliżej

Energetyka gazowa coraz bliżej

26 lip 2010 Komentowanie nie jest możliwe Share 'Energetyka gazowa coraz bliżej' on Facebook Share 'Energetyka gazowa coraz bliżej' on Email Share 'Energetyka gazowa coraz bliżej' on Print Friendly

Grupa ENERGA jest krajowym liderem w produkcji energii z OZE. Działania z tym związane ujęte zostały w strategii do 2015 r. Jakie są jej główne przesłanki?

Strategia zakłada ugruntowanie pozycji Grupy ENERGA jako najbardziej „zielonej” grupy energetycznej w Polsce. Większość realizowanych przez nas inwestycji idzie właśnie w tym kierunku: intensywny rozwój innowacyjnej energetyki rozproszonej, odnawialnej oraz w ograniczonym zakresie konwencjonalnej. Inwestycje w gazowe źródła wytwarzania ujęte zostały w Programie ENERGA PROGAZ.

Nasza Grupa posiada stosunkowo mało własnych źródeł wytwarzania energii. To co do tej pory było uznawane za naszą słabość, staramy się przekształcić w sukces. Nasi konkurenci jeszcze przez wiele lat zależni będą od energetyki węglowej, my w tym czasie konsekwentnie budujemy Grupę, która jest przyjazna środowisku i klientom. Tworzymy najlepszy na rynku system obsługi klienta oraz przyjazny dla środowiska system wytwarzania energii.

Oczywiście nie da się zbudować portfela wytwarzania całkowicie w oparciu o źródła odnawialne?

Tak, energetyka konwencjonalna musi być również rozwijana, gdyż gwarantuje odpowiednią skalę oraz stabilizację pracy całego systemu energetycznego. Stąd decyzja o kontynuowaniu pierwszego projektu węglowego oraz poważnym wejściu inwestycyjnym w źródła gazowe. Maję one przewagę nad źródłami ekologicznymi, zielonymi, takimi jak np. źródła wiatrowe, czy biogazownie, gdyż jest tutaj większa przewidywalność oraz wyższa skala możliwa do uzyskania w znacznie krótszym czasie. Przewidywalność produkcji jest bardzo ważną kwestią.

Jakie są Pana zdaniem największe atuty energetyki gazowej?

Porównując do energetyki węglowej w zakresie pyłów, związków siarki czy azotu, gaz można uznać za źródło praktycznie bezemisyjne, natomiast emisja dwutlenku węgla jest mniejsza o połowę. Opłaty środowiskowe za emisje, będą miały coraz większy udział w strukturze kosztów wytwarzania energii. Przy znacznie niższej emisyjności, energetyka gazowa będzie więc w mniejszym stopniu obciążona kosztami zewnętrznymi, dlatego jej konkurencyjność powinna się poprawiać. Gaz jest najbardziej ekologicznym paliwem spośród paliw kopalnych.

Budując źródła gazowe nie tylko obniżamy emisyjność, ale mniej ingerujemy w krajobraz. Elektrownię gazową trudno odróżnić od centrum logistycznego czy nowoczesnej fabryki. Przy tego typu inwestycjach znacznie łatwiej pozyskać uzgodnienia środowiskowe oraz akceptację władz i środowisk lokalnych.

Przygotowanie procesu inwestycyjnego i budowa elektrowni trwa tu o kilka lat krócej, niż w przypadku energetyki węglowej.

Jak wygląda kwestia nakładów inwestycyjnych w projektach „gazowych”?

Porównując gaz do tradycyjnych technologii wytwarzania energii elektrycznej, jest on najtańszy inwestycyjnie w przeliczeniu na MW mocy elektrycznej zainstalowanej. Jest to mniej więcej połowa nakładów niezbędnych do zrealizowania inwestycji węglowej. Dlatego też można powiedzieć, że skala nakładów inwestycyjnych jest tutaj znacząco mniejsza. Przy krótszym czasie realizacji tego typu inwestycji, znacznie łatwiej jest pozyskać finansowanie i jest szansa na szybsze zakończenie całego projektu.

Jednak koszt samego paliwa jest wysoki.

Koszt paliwa w strukturze kosztów jest znacznie wyższy niż w przypadku źródeł tradycyjnych i kształtuje się na poziomie około 70%. Jest to jednak kompensowane przede wszystkim elastycznością pracy, możliwością szybkiego zwiększenia i obniżenia mocy lub też całkowitego wyłączenia obiektu.

Jestem przekonany, że zwłaszcza w obszarze północnej Polski, gdzie następuje gwałtowny rozwój energetyki wiatrowej, dla zapewnienia stabilności systemu energetycznego, muszą powstać jednostki o dużej mocy i wysokiej elastyczności pracy. Warunku tego nie spełniają ani elektrownie jądrowe, ani węglowe. Gaz nadaje się tutaj znakomicie, jako źródło, które w przypadku kiedy spada zapotrzebowanie na energię, można wyłączyć w ciągu kilkudziesięciu minut lub w równie krótkim czasie uruchomić z pełną mocą.

Jakie są główne założenia Programu ENERGA PROGAZ?

Program będzie realizowany do 2015 r. Naszym założeniem jest budowa co najmniej 600 MW mocy elektrycznej. Jeżeli zsumujemy MW projektów, nad którymi obecnie pracujemy, uzyskamy około 1000 MW mocy elektrycznej. Ostateczna decyzja o konfiguracji i mocy tych jednostek zostanie podjęta na etapie przygotowywania szczegółowych projektów. Projekty realizujemy z partnerami, którzy stanowią dla nas istotną wartość dodaną: Grupa LOTOS i PGNiG przy budowie elektrociepłowni o mocy około 200 MW oraz irlandzka ESB International przy budowie dużej elektrowni gazowej o mocy około 800 MW.

Jaki jest zakres współpracy z firmą ESB International?

W październiku 2009 r. zawarliśmy umowę konsorcjalną, na mocy której rozpoczęliśmy współpracę nakierowaną na przeanalizowanie możliwości wspólnego zrealizowania projektu. Założenia fazy przygotowawczej tej umowy zostały w pełni zrealizowane i dały pozytywny rezultat. Stwierdziliśmy, że projekt jest dobry i warto w niego zainwestować. Obie strony zdecydowały się rekomendować swoim organom korporacyjnym przejście do fazy realizacji projektu. Obecnie jesteśmy na etapie uzgodnień biznesowych warunków dalszej współpracy.

Dlaczego zdecydowaliście się Państwo właśnie na partnera irlandzkiego?

Grupa ESB posiada znakomite kompetencje w obszarze energetyki gazowej, zdobyte na poligonie doświadczalnym licznych wybudowanych i zarządzanych przez nich elektrowni gazowych. Większość z nich to obiekty o mocy elektrycznej między 400, a 900 MW zlokalizowane zarówno w Irlandii, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, jak i na Bliskim Wschodzie. Firma dysponuje silnym zespołem inżynierów, którzy projektują instalacje, zarządzają procesem inwestycyjnym, pełnią funkcje operatorskie. Firma dysponuje know how obejmującym cały cykl od pomysłu do zarządzania obiektem.

Możemy liczyć na to, że w przypadku kontraktowania, czy negocjowania z potencjalnymi dostawcami urządzeń, na pewno siła negocjacyjna firmy, która buduje 1 elektrownię rocznie, jest znacznie większa niż podmiotu, który buduje pierwszą tego typu elektrownię. Nie bez znaczenia jest również fakt, iż ESBI nie konkuruje bezpośrednio z nami na rynku polskim.

Jak ocenia Pan zabezpieczenie dostaw paliwa gazowego dla naszego kraju?

Nie da się ukryć, że zawsze jest ryzyko jeśli chodzi o zabezpieczenie paliwa. Do tej pory energetyka gazowa była obarczona jeszcze wyższym ryzykiem, co wynikało z tego, że indeks cenowy energii elektrycznej w Polsce jest mocno związany z węglem.

Obecnie praktycznie wszystkie Grupy energetyczne planują inwestycje gazowe. Zakładam, że w koszyku ustalania ceny energii elektrycznej pojawi się również komponent gazowy. Działają tak wszystkie rynki europejskie, gdzie udział gazu to przynajmniej kilkanaście procent, a w niektórych krajach osiąga on nawet 50%. Zakładam, że w Polsce udział gazu w produkcji energii elektrycznej powinien osiągnąć co najmniej 10, a może nawet kilkanaście procent.

Co z warunkami dostaw tego paliwa?

Myślę, że nie będzie problemu z fizyczną dostawą gazu. Mówi się, że może go być nawet za dużo. PGNiG jako główny importer gazu i producent na rynku krajowym może mieć pewne nadwyżki gazu w momencie podpisania umowy z Rosjanami.

Uważam, że konkurencja na rynku gazu będzie się w najbliższych latach dynamicznie rozwijać. Prowadzone są konkretne inwestycje związane ze zwiększeniem możliwości importowych: połączenia z sąsiadami (interkonektory) oraz terminal LNG. Da to możliwość wchodzenia na polski rynek nowych dostawców gazu. W ostatnich miesiącach prowadzone są również intensywne działania skierowane na potwierdzenie możliwości wydobycia w Polsce gazu łupkowego.

Konkurencyjny rynek nie rozwinie się z pewnością w ciągu roku czy dwóch, jednak w perspektywie średnioterminowej (5-10 lat) możemy się spodziewać istotnych zmian. Potwierdzają to też doświadczenia innych krajów. Na przykład w Hiszpanii, po wybudowaniu kilku terminali LNG oraz rozwoju energetyki gazowej, zużycie gazu wzrosło kilkukrotnie. Wraz ze wzrostem wielkości zużycia i możliwości importowych, nastąpił również wzrost konkurencji.

Jestem przekonany, że wraz z rozwojem energetyki gazowej bazowe zużycie gazu w Polsce będzie rosło. Wraz ze wzrostem zużycia gazu będzie też rosła nasza siła negocjacyjna oraz atrakcyjność polskiego rynku.

Jakie Pana zdaniem może być wykorzystanie w najbliższym czasie paliw gazowych pochodzących z biogazowi?

Biogaz jest źródłem, które leży w kręgu naszych zainteresowań. Jako Grupa mamy ambitne plany dotyczące inwestowania w biogazownie, jednak model biznesowy biogazowi w Polsce cały czas ewoluuje. Na dzisiaj skala produkcji biogazu jest na tyle niewielka, że trudno go traktować jako istotne źródło paliwa dla elektrowni o dużej mocy.

Z Marcinem Szpakiem, prezesem zarządu ENERGA Invest SA rozmawiali: Dorota Kubek, Mariusz Marchwiak „Nowa Energia”

Wpis został opublikowany 26 lip 2010 w następujących kategoriach: Polecamy. Możesz śledzić komentarze przez RSS. Komentowanie i korzystanie z trackbacków zabronione.

Reklama

Wspieramy

Newsletter

Warto zobaczyć