Filtry na kanadyjskie dobrodziejstwo
Korporacyjno-naukowy joint venture bada możliwość zainstalowania systemu oczyszczającego wodę, która jest niezbędna w procesie produkcji ropy naftowej z kanadyjskich złóż piasków roponośnych.
Będący częścią wielomiliardowej strategii GE na rzecz ekspansji nowych rozwiązań technicznych, 4-milionowy program R&D współtworzą General Electric, Uniwersytet Alberty i Albertański Instytut ds. Innowacyjnych Technologii Przyszłości. Jego celem jest znalezienie sposobu na skuteczną filtrację poprodukcyjnej wody, skażonej podczas oczyszczania piasków roponośnych. Do tego celu mają posłużyć zeolity i mikroporowate aluminokrzemiany.
- Jeżeli projekt wejdzie w fazę komercyjną, a nasze przypuszczenia się sprawdzą, to będziemy w stanie ograniczyć liczbę zanieczyszczeń powodowanych przez produkcję ropy naftowej z tych złóż nawet o jedną czwartą - peroruje Anthonu Ku, chemik-inżynier GE.
Projekt ma również inny, bardziej pragmatyczny wymiar. Jego sukces może ograniczyć krytykę z jaką spotyka się dotychczas produkcja z tych niekonwekcjonalnych źródeł pozysku „czarnego złota”, która jest kwestionowana w głównej mierze przez pozarządowe organizacje specjalistyczne, jak np. Greenpeace. Byłby to proces pożądany dla władz kanadyjskich, które są obecnie właścicielem 311 mld wydobywalnych baryłek ropy naftowej. Jeżeli jednak technologie eksploracyjne zostałyby udoskonalone, to Ottawa mogłaby legitymować się nawet 1,7-bilionowym rezerwuwarem tego surowca. Tak długoterminowa perspektywa wydobycia z pewnością będzie wymagała dwojakiego spokoju środowiskowego – tego faktycznego i moralnego.
Opracowanie: Jacek Sobański, źródło: esciencenews.com





jesli przemysl naftowy chce faktycznie zmniejszyc ilosc zanieczyszczen to niech ograniczy ilosc spalanego gazu ziemnego w pochodniach
wiecej do przeczytania na ten temat z gazetce „kropla”