Mieszkańcy gminy Jeleniewo na Suwalszczyźnie nie chcą wiatraków
„Stop wiatrakom w naszych wsiach” – mówią mieszkańcy gminy Jeleniewo. Z takimi transparentami przyszli dziś na sesję Rady Gminy i protestowali przeciwko budowie fermy w ich sąsiedztwie. Wiatraki na terenie gminy chce postawić holenderska firma, oczywiście – po uzyskaniu zgody władz gminy – informuje TVP Info (30.12.2008 r.).
Na terenie gminy Jeleniewo znajduje się jeden wiatrak. Kolejne, które mają stanąć niedaleko, będą trzy razy większe. Dlatego mieszkańcy okolicznych wsi zaprotestowali. Mieszkańcy przyszli na sesję Rady Gminy. Wcześniej zebrali dwieście podpisów przeciwko budowie fermy. – Wójt nie konsultuje tak ważnych decyzji z mieszkańcami, to jest dla nas bardzo upokarzające – mówi Ryszard Andruszkiewicz ze wsi Suchodoły.
Mieszkańcy sami nie chcą mieszkać w sąsiedztwie wiatraków, ale boją się też, że do ich gospodarstw agroturystycznych nie przyjadą turyści. Jak powiedział Ryszard Waszkiewicz ze wsi Prudziszki – Mamy nowy ośrodek, który Urząd Marszałkowski nam zafundował – wyciąg, w Suwałkach ma być aquapark, a my jesteśmy po środku tej drogi, czyli agroturystyka tutaj aż tętni.
Wójt tłumaczy, że gmina zezwala na budowę fermy, bo z ekspertyz wynika, że wiatraki nie będą szkodzić ludziom. Mają być też usytuowane pięćset metrów od zabudowań. Jak tłumaczy Sławomir Bielski, wójt gminy Jeleniewo – Na dzień dzisiejszy, jak to wynika z dokumentów, obawy mieszkańców są nieuzasadnione i nie mają racji bytu.
Co dalej z planami budowy fermy – będzie wiadomo za dwa miesiące, kiedy dopracowany zostanie plan zagospodarowania przestrzennego. Wójt dodaje, że ferma to także korzyści dla gminy – i to niemałe. Jak mówi Sławomir Bielski – Nie ukrywam, że poważne – około miliona złotych do budżetu gminy rocznie.
Co na to eksperci? Teresa Świerubska ze Stowarzyszenia Miłośników Suwalskiego Parku Krajobrazowego obawy mieszkańców doskonale rozumie. Jak mówi – Fermy wiatrakowe to jest energia odnawialna, to jest to, do czego w zasadzie jesteśmy zobowiązani i co jest dla nas korzystne. Ale trzeba zastanowić się nad drugą stroną medalu, że to jest zupełnie nowy element krajobrazu. Element nie tylko szpecący krajobraz, ale też szkodliwy przyrodzie, na przykład ptakom.
Wiatraków na Suwalszczyźnie jest coraz więcej. To cena postępu. Nie ulega jednak wątpliwości, że to mieszkańcy, a nie urzędnicy powinni decydować, czy takiego postępu właśnie tutaj oczekują.
Źródło: TVP Info




uwazam ze obawy typu zdrowotnego czy szkodliwosc dla ptakow sa bezzasadne
niech Ci ludzie pomysla ile zwierzat moga potencjalnie zabic inne rodzaje elektrowni. coz co wschod to wschod…
Wszystko by było ok. żeby nie fakt tego że w pobliżu jest bardzo dużo gruntów które mogą być zamieszkane przez ludzi w przyszłości . Ja mam działkę tam i jak wiele innych osób stracę setki tysięcy zł jeśli powstaną tam wiatraki . Nie liczę tu tych agroturystycznych gospodarstw które na tym stracą .
U mojej cioci 6 kilometrów dalej będą stały dwa wiatraki ale tam jest taki teren że nie da sie wybudować domu i jest to teren górzysty ( tylko uprawa) .
I takie tereny powinne być wykorzystywane a nie tereny na których będzie całkowicie blokowany rozwój.
A tak naprawdę to proszę zajrzeć do planów jakie pod jakie zostały przeznaczone te grunty w gminie pare lat wcześniej . Prudziszki miały być zapleczem mieszkaniowym dla Suwałk. nikt już o tym nie pamięta . Czyli gmina nie idzie z wytycznymi rozwoju ustalonymi w latach poprzednich.
Ok, wiatraki spoko, ale nie tam, gdzie mieszkają ludzie. To tak samo, jakby w środku np. Warszawy, ktoś postawił 10 wiatraków, fajnie by było, no nie?
A poza tym, tam gdzie mają stać wiatraki, Jest ok. 50 działek rolniczych przekształconych pod zabudowę. To jest kwesta kilku milionów złotych dla właścicieli gruntów.
Ale jaki zdrowy na umyśle człowiek chciałby mieszkać 100 metrów do 140-metrowego wiatraka?
Gratuluję inteligencji, jeśli ktoś taki by się znalazł.
Zgadzam się z dwoma przedmówcami.Kim jest wójt że podejmuje taką decyzję bez konsultacji.Ok Ci na których polach będą stały wiatraki dostaną niezłą kasę więc mają gdzieś wszelkie niedogodnośći.Ale co z tymi którzy mają grunty niedaleko.Ich grunty od razu tracą na wartości.Uważam ze jest to nierówne traktowanie obywateli.Ludzie nie dajcie sie pojechać.Wójt sam się przyznał ze chodzi mu tylko o kase a ludzi ma gdzies.Co z tego ze w gminie bedzie kasa wy i tak z niej niewiele skorzystacie.Co najwyżej urząd gminy sobie odremontują i fury służbowe kupią.A wy będziecie żyć w tym hałasie.Masakra kto to w ogóle wymyslił.Jak jest taki mądry niech sobie postawi wiatrak pod chałupą.
Mówi się w mediach o 500m odległości a w rzeczywistości do najbliższej zabudowy od wiatraka w Prudziszkach będzie ok 350-380 m.Dlaczego nikt się tym nie zainteresuje gdzie są nasze lokalne media.Przecież jak już wydadzą te pozwolenia to będzie za póżno.
w odpowiedzi na jeden z postow: prawdopodobie pole na ktorym maja stac wiatraki jest wlasnoscia stryja wojta gminy jeleniewo, czy nie jest to konflikt interesu??? sprawa zostala naglosniona w medniach w naszym wojewodztwie i jak do tej pory nie ma porozumienia pomiedzy wojtem a mieszkancami prudziszk i okolic. jesli tak sie sprawy maja to czy w tym wypadku prokuratura nie powinna wszczac postepowanie sprawdzajacego z urzedu w tak kontrowersyjnej sprawie????
takie wiatraki podobno słychać 2-3 km przy pomyślnych wiatrach, i są naprawdę ogromne.. więc mieszkać nawet kilometr od takiego kolosa to będzie go słychać, widać i czuć. takie wiatraki powinny stać nad samym możem, ale tam pewnie protesty byłyby tak duże że nikt by tam wiatraka nie postawił, a na naszą suwalszczyznę się wbijają nie pytając nawet pobliskich sąsiadów inwestycji o zgodę.. tak się nie robi
Szok ! Te wiatraki moje krowy będą straszyć i mleko przestaną dawać !
Czytając takie pierdoły to śmiać mi się chcę od dłuższego czasu inteesuję sie inwestycjami związanymi z wiatrakami i wszystkie te zarzuty są bezpodstawne, rozumiem protestować przeciwko czemuś złemu ale przeciwko wiatrakom, które są chośby nawet ekologiczne…, protestować można ale przeciwko firmom, które nie potrafia porządnie budować takich elektrowni jak np. firma Eko-energia.